18.12.10

Koncert.





Czyż nie jest wspaniale zobaczyć kogoś kogo się podziwia , uwielbia i szanuje za to że tworzy dla ciebie taką muzykę, odprężający dźwięk spokoju. Dobrane słowa, głos i brzmienie gitary. Mogłabym tego słuchać przez 24 godziny na dobę, nie myśląc o niczym, tylko ja i muzyka. Zamknięta w pomieszczeniu, leżąc na łóżku, przykryta kocem wpatrując się w jeden punkt i w uszach słuchawki.
Nie wiedzieć co się dzieje na zewnątrz , na samą myśl że jest minusowa temperatura, zimno, biało i mokro, mam gęsią skórkę.
Choć ten miesiąc ma swoje plusy : Koncert, Boże Narodzenie i Sylwester.
tak tym mi Grudzień dogodził.


Koncert nie był taki kolorowy jak się wydaje.
Myślałam że wszystko pójdzie zgodnie z planem ale jednak po drodze napotkałam przeszkody które na szczęście udało mi się pokonać.

Na początku po drodze były same korki, wszędzie. jeden ominęliśmy to był następny.
taka już jest stolica. dojechaliśmy w końcu na miejsce. Był problem z wejściem na koncert i opóźnienie.
Czekanie na zewnątrz ( tego dnia było wyjątkowo zimno ) i rozwiązanie
nieporozumienia z Brytyjską ochroną. Naprawdę podziwiam osoby które przyjechały z innych województw specjalnie na koncert, poświęciły się i zaryzykowały w ten mróz, tyle kilometrów. brrr.
Jednak nie wszyscy mogli dojechać i wejść. Dużo osób czekało już od 4 nad ranem przed Torwarem niecierpliwie, rodzice i fani.
Mi się udało wejść mimo przeciwności losu. Nie zdążyłam na te pierwsze 20 minut. ale byłam i to najważniejsze.
Wchodzę do środka , niebieskie światła, głos Jareda, wszędzie ludzie i ja wpatrzona w scenę. Już wyciągam aparat, robię zdjęcia i nagrywam, bawię się, śpiewam i skacze całkowicie sama. Bez znajomych, tylko ja, zespół i reszta fanów.
Gdy było ciemno widać było tylko świecące kwadraciki, i świecące bajery a nawet zapalniczki unoszące się w górę
Wracając napotkałam mnóstwo fanów umalowanych na całej twarzy.
Przesyłaliśmy sobie tylko sygnały Marsów i śpiewaliśmy fargmenty piosenek w autobusie.
Było niesamowicie. To co działo się na koncercie jest nie do opisania.

Dziękuje Jared.
Dziękuje za Bilet i dziękuje za tą noc.

My Youtube.
http://www.youtube.com/user/redFucki?feature=mhum#p/a/u/1/2CvY-Ewmdak



Niki \m/

14.12.10

Photo

KONCERT 30 SECONDS TO MARS !

Było wspaniale, kolorowo, gorąco i głośno. Mój Jared miał niebiesko zielonkawe włosy.
Tomo i Shannon dawali czadu. Ich muzyka, twórczość rozprzestrzeniała się po całym Torwarze, po całej Warszawie.

Dziękuję wam za to że przyjechaliście do nas.
Jesteście najlepsi i jedyni.


Niedługo obejrzę moje całe filmiki z koncertu i wstawię na Youtube.
Powstawiam resztę zdjęć i opisze calutki koncert.


Kilka moich zdjęć :







27.11.10

MGMT




Soundtrack JACKASS 3D

01. Squeak E. Clean - “Corona” (Jackass Opera Mix)
02. Twisted Sister - "The Kids Are Back”
03. Karen O - "If You're Gonna Be Dumb, You Gotta Be Tough"
04. Weezer - "Memories" (featuring the cast of Jackass 3D)
05. Roger Alan Wade - “Party in My Pants”
06. Smut Peddlers - "Invisible Man"
07. The Blasters - "I'm Shakin'"
08. Cock Sparrer - "I Got Your Number"
09. Roger Miller - "You Can't Roller Skate in a Buffalo Herd"
10. Sassafras - "Been Blown To Shreds"
11. Melanie - "Brand New Key"
12. Gang Green - "Alcohol”
13. CKY - "Afterworld"





Ciężko mi położyć się spać gdy jest taka piękna noc. Jedna z wielu które lubię.
czarna i jedyna.
Brak tylko białego śniegu i gwiazd.
Kawy z mlekiem i przyjaciółki
która siedzi obok ciebie a nie. dostępna na GG.
ale z jednej str. lubię pobyć sama.
Większość czasu spędzam sama , kwestia przyzwyczajenia czy może braku chęci kontaktu z ludźmi.
sama nie wiem. mam zmienne humory.
Muzyka i spokój to coś dla mnie. Mała porcja samotności i wyciszenia. mmm rozkosz.
dość dawno nie pisałam w ten sposób. zawsze wszyscy mają się dobrze i są szczęśliwi. A jednak potrafię udawać że wszystko jest w porządku a w rzeczywistości to jedno wielkie kłamstwo które ciągnie się za mną jak stary papier w gaciach. Jest dobrze ale nie idealnie , jest wspaniale ale jednak wszystko się pieprzy . trudno to określić. trudno powiedzieć to co się czuję naprawdę . trudno powiedzieć to ludziom którym się nie ufa a nawet nie próbuje ufać. Po prostu najłatwiej powiedzieć
" jest ok ".

Tak. jest ok. i zostańmy przy tym. Zrozumiała i łatwa odpowiedź na wszystkie pytania.



Jutro będę w M.
miło spotkać się z osobami które cię rozumieją i dają tyle szczęścia swoją obecnością. Te śliczne znajome twarze ujrzeć znów z uśmiechem i być choć przez chwilę z nimi. Zobaczyć miejsca które przypominają ci wszystko od samego początku .
Tęsknie za tym przyjemnym uczuciem ciepła i przyjaźni.
Czasem nawet tęsknie za moim dawnym życiem. które było kolorowe i szare.
za ogniskami z chłopakami i dziewczynami które już nie wrócą.
za małym przejeździe skuterkiem na którym wyglądałam jak babcia.
oraz za naszymi imprezami Uluś.

Przykro jest to wszystko stracić i tylko pamiętać . przykro jest stracić tak bliską ci osobę tak wcześnie i nawet nie być przy niej i nie powiedzieć jak ją bardzo kochasz. a ona zostawia cię na zawsze. Bez pożegnania, po prostu znika bez słowa.
a ty zostajesz ze łzami w oczach i dowiadujesz się że osoba która obdarzyła cię całą swoją miłością odeszła. to tak jakby ktoś nagle wbił ci nóż w serce .
a to tylko przez tą zasraną medycynę. to tylko przez takie małe błędy . to tylko przez zaufanie. to tylko nieporozumienie, które niszczy ci całe życie i zostawia ślady.


" Spieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą "



Niki.

6.11.10




Witam.


Jest 6 listopada. wieczór. na dworze mroźno i deszczowo.

Latarnie oświetlają ulice i osiedla. a ja siedzę w samotności.

Ciężko pisać na bieżąco na moim blogu. ciężko mieć czas i chęć. ale jednak warto.

Zbliżają się święta. już nie długo zobaczymy naszą ulubioną świąteczną reklamę Coca Coli z mikołajem. i pomyśleć że tak nam to szybko zleciało. że już nie długo wstając z ciepłego łóżka zobaczymy za oknem śnieg. I zaczną się przygotowania czekoladowych ciast, sałatki jarzynowej i innych tradycyjnych dań.Niespodziewane i piękne prezenty osłodzą nam życie.
a szczególnie gorące kakao.

miło.

ale do świąt jeszcze troszeczkę. i do mojego grudniowego koncertu też troszeczkę.


moje życie jest dość pokręcone. raz na wozie raz pod wozem. ale częściej na wozie.
i niech tak zostanie.

Ta środa będzie niesamowita. przynajmniej mam taką nadzieje.

Asia przyjeżdża do Warszawy.
ciesze się bardzo że te parę chwil możemy spędzić razem. nawet siedząc i pijąc pyszną kawę.


Do M. najszybciej przyjadę na święta. pewnie na krótko. ale nie muszę martwić się o moje kontakty ze znajomymi .
wszystko jest w jak najlepszym porządku.
Tęsknie za wami. moje zboczone laseczki.

Kończę post z małymi niespodziankami.



Tymbark na dziś :

Miło. bardzo miło.

Ruszaj do akcji.


Szczególne pozdrowienia dla moich żon :

Mart. i Domci.

22.10.10



Hi.

KONCERT 30 SECONDS TO MARS SIĘ ZBLIŻA . !!!!!

Nareszcie mogę do was napisać. nareszcie mam chwilowo czas. i nareszcie mogę postukać w klawiaturę trochę więcej.
A teraz o mnie.

Przed weselem na początku października byłam na Złotych Tarasach.

2 pierwsze godziny spędzone na przymierzaniu na 1 piętrze.a następne na 2.

Bolały nogi ale walczyć musiałam żeby znaleźć odpowiednią sukienkę na wesele.
+ parę drobiazgów.


I w końcu mam.
fajna i czarna sukienka. bo właśnie chodziło o czerń a nie o typowy weselny lateksowy róż.

Wesele :

Objadłam się strasznie.choć nie chciałam ale jakoś się stało.
Łażenie z moim młodszym bratem do windy i jeżdżenie od góry do dołu dopóki nie zwymiotujesz. naprawdę wspaniałe uczucie szczególnie po jedzeniu. łii.
Kocham cię Oli i dziękuje ci. :*

Poprawiny :

to samo .tylko spokojniej.

powrót do Warszawy. miło było znów wrócić .ale jednak wolałam zostać i posiedzieć w parku nawet sama z kawą niż wracać .odpocząć i zobaczyć się z ludźmi których kocham. za którymi tęsknie i już nie wytrzymuje bez nich.
Sama wieść o tym że nie będzie mnie w M. na Halloween było dołujące .
Całkowite rozczarowanie.

dupa i dupa szczerze mówiąc.wszystko się pieprzy tylko dlatego bo mam do M.
około 300 km.

jestem daleko i nie mam czasu na przyjazd. no ale tak to już jest. i powinnam się pogodzić z tym że nie można mieszkać w dwóch miejscach na raz.

ah. nie ważne. horoskop kazał mi nie myśleć o przeszłości tylko wziąć się za przyszłość.
od kiedy ja się słucham horoskopów ? sama nie wiem. po prostu ma racje.
nie ma co płakać . na Warszawę nie narzekam jest mi bardzo fajnie oprócz tego zimna.
które jest uciążliwe dla mnie. Nie lubię zimna i nigdy nie polubię.

Czemu Jesień musi być taka zimna. nie może być słoneczko i ciepełko. ?
nie, nie może być. nic nie jest idealne. dla mnie przynajmniej.
wręcz wszystko jest do dupy.
tak narzekam. i będę.

Ostatnio dość często wychodzę na zewnątrz więc narzekam na temperaturę.
Tak ostatnie dni z Kasią były przyjemne. szczególnie nasze objadanie się ciastkami i Tymbarkiem .

Dwie wróżby od Tymbarka na dziś.:

Nic na potem !

Gdybyś był mną ?

Nic obiecującego. ale coś mają w sobie.

Kończę na dziś. Dobranoc.


Film na wieczór z naszym DiCaprio.

Wyspa Tajemnic 26 marzec 2010 premiera. (dramat.thriller)

Akcja filmu rozgrywa się w 1954 roku na pięknej wyspie Zatoki Bostońskiej.
W tak bajecznym miejscu znajduje się szpital dla obłąkanych przestępców.
Na wyspie będzie prowadzone śledztwo w sprawie tajemniczego zniknięcia jednej z pacjentek. Sprawa jest prowadzona przez federalnych szeryfów Tedda i Chucka.
Kobieta zniknęła z pokoju, który był zamknięty, a w oknach były kraty.
Pozostała po niej tylko zaszyfrowana wiadomość. Nad wyspę nadciąga huragan i łączność z resztą świata zostaje zerwana.